2005.10.22-25 - Zdjęcia do filmu 'Summer Love' (PL)

Jakiś miesiąc temu dostałam telefon z Warszawy. Wiadomość brzmiała: ponownie potrzebujemy wilczaka do filmu. Wymagania 'standardowe', czyli spokojny i nieagresywny charakter pozwalający na pracę z psem, pies ma znosić zabiegi charakteryzatora, dobrze czuć się na planie wśród kamer i robić to, co chce reżyser...

Ale tym razem dodatkowo miał on do złudzenia przypominać wilka (bo miały być kręcone zbliżenia) i umieć kuleć. Padło więc na Balroga - trochę wytrzeszczył oczy, jak mu powiedziałam, że go postrzelimy, ale zgodził się... Zrobiliśmy próbe - Młody kulał jak ta lala. Daliśmy więc odpowiedź "wchodzimy w to" i w połowie października zameldujemy się na planie. O więcej nie pytałam, bo chodziło o to, aby dobrze wykonać zadanie....

W ten sposób trafiliśmy na plan do Jaworzna. W starym kamieniołomie powitała nas interesująca scena - rozbity powóz i zmasakrowani ludzie (a niedaleko wioska rodem z Dzikiego Zachodu). Ale Balroga bardziej zainteresowały konie... Z wzajemnością....


Sceny z powozem i masakrą

Po powitaniu (i pytaniach o los Cheitanka, którego ekipa pamiętała ze zdjęć dla BBC) dowiedzieliśmy się co i jak. Nie było to nic nowego, więc czas spędzilismy na rozmowach (Balrog dał swój pierwszy wywiad o rasie.. ) i przyzwyczajaniu Balroga do "kota" (to jedyne co budziło jego nieufność, przez co niezbyt polubił (bardzo miłego) pana od dźwięku).

Podczas obiadu w obozie stawiło się dwóch mocno podpitych panów z pobliskiego miasteczka, którzy trzymając w rękach wymięte kartki twierdzili, że chcieliby autograf Bogusława Lindy. Podeszli do Przemka (pomylili go z body guard'em ). Ten ich odesłał, ale panowie nie dali za wygraną...

Nasz czas przyszedł we wtorek. Po zapadnięciu zmroku ekipa przeniosła się w okolice pobliskich skał, wśród których ukryli się oprawcy Balroga.


Przygotowanie do zdjęć

Staliśmy więc czekając, na plan przyszli aktorzy...najpierw Jerzy Rogalski. Zaraz potem pojawił się...'Boguś' Linda... To z nimi miał zagrać Balrog i to do niego mieli strzelać....

Najpierw były sceny ze strzalami i kuropatwami (pochłonęły one uwagę Balroga, bo wypuszczone wracały jak bumerangi na plan, zamiast wiać tak daleko jak się da - widać baardzo chciały zagrać w tym filmie).

Potem przyszła nasza kolej - pokazano dokladną ścieżke, którą miał pokonać Balrog. Test "kulawy wilk" też przeszedł pomyślnie - Balrog kulał dokładnie tak jak powinien. Próba przebiegła dobrze.

No to zaczynamy zdjęcia - najpierw przygotowanie aktora, czyli łapa Balroga zostaje odpowiednio zakrwawiona. Ukrywamy się wśród skał i czekamy, aż dotrą do nas prześladowcy i na sygnał Balrog rusza. Jest mały skowyt na początku, w połowie drogi Balrog staje pokazując profil do kamery, zerka na prześladowców i daje nogę. Urodzony aktor!

Reżyser daje nowe wskazówki, aktorzy mają zmienić trochę pozycje, Balrog będzie biegł szybciej. Ponownie krew ścieka na nogę Balroga, ustawiamy się na miejscach. I akcja.... Okazuje się, że na skałach ranny wilk zapomina, że powinien kuleć. Nie przy takiej prędkości. Albo rybki, albo akwarium.

No to będzie jeszcze jedna wersja zdjęć. Tym razem Balrog ma pędzić na pełnej szybkości. To ma być autentycznie przestraszony wilk uciekający by zachować swoją skóre. Ponownie trochę krwi, ustawienie. Dobiega do nas ekipa szeryfa... mamy znak... Balrog przejęty rolą rusza tak, że kamienie pryskają mu spod nóg. Biegnie jakby rzeczywiście do niego strzelali... Scene kończy 'pijany' szeryf-Linda.

No to mamy trzy ujęcia - wszystkie udane, Balrog spisał się na piątkę z plusem. Wykonał to co miał zrobić i tak jak miał zrobić. Nawet Jolka (zabrana, aby robić mu za dublera) nie była potrzebna. Nic dziwnego, że drogę powrotną Balrog przespał snem sprawiedliwego...


Bogusław Linda, Balrog & Margo

A film... To duża amerykańska produkcja o nazwie "Summer love", gdzie główną role gra Val Kilmer. Bogusław Linda gra szeryfa, a jego ukochaną - Katarzyna Figura. Choć znanych twarzy o wiele więcej.... Ale na film przyjdzie nam poczekać do końca przyszłego roku - pójdziemy na niego choćby po to, aby zobaczyć zadek uciekającego Balroga...