2000.06.04 - Teraz ja się chwalę!

Nie chodzi o żadną wystawę - Nie! Muszę się pochwalić czymś innym.... Bolton po raz pierwszy powiedział "MAMA" Mam na to świadków! Już wcześniej probówał mówić po ludzku, ale nic z tego nie szło zrozumieć. Teraz zaś juz wyraźnie potrafi powiedzieć "MAMA". Przywołuje mnie w ten sposób, za każdym razem jak się na dłużej oddale....

A poza tym:

w ostatni weekend Bolo stał się prawdziwym wilkiem - pożarł swoją pierwszą sarenkę (nie całą - koty mu pomogły) - prezent od znajomego leśniczego (była martwa! i trochę już zalatywała - ale dla Bola to przecież zaleta).

Bolo do perfekcji opanował już sztukę odbierania telefonu (sekretarke mogę spokojnie wyrzucić). Odbiera 100/100 telefonów (o ile nie ma mnie w domu). Teraz pilnie kontroluję rachunki, bo jeśli pojawi się coś na 0-700-xxx-xxx to będę musiała odłączyć telefon.

ostatnio Bolo przerzucił się z polowania na samochody na polowanie na żaby (dla spokoju zaczeliśmy chodzić na spacery nad jezioro). Mam nadzieję, że mu nie zaszkodzą, bo szczęki pracują u niego cały czas.

Jeszcze ogłoszenie:

"Jeżeli ktoś ma problem z plagą: żab, jaszczurek, myszy, pszczół czy też z rzęsą na oczku wodnym - służymy pomocą: wystarczy zadzwonić! Gwaratujemy, że stosowane przez nas środki są w pełni ekologiczne oraz całkowicie nieszkodliwe dla ludzi i zwierząt domowych (szczególnie kotów). Dzwonić na 068-xxx-xxx i prosić Bola "