2005.09.09-11 - IV. Międzynarodowe Spotkanie Właścicieli CzW - Późna (PL)

Czasu zwykle na przygotowania jest mało, wakacje, wyjazdy... Ale jak co roku także i w tym odbyło się spotkanie na Peronówce. Kiedyś znane jako 'polskie', ale od jakiegoś czasu będące jednym z największych spotkań międzynarodowych.....

Na sobotę po raz kolejny zaplanowaliśmy zawody "Memoriał Hokiego". Dla wszystkich. Na serio nie ma psa, który nie mógłby brać w nich udziału.....


Dagan z Peronówki

Części obrony robił trener i przewodnik psów z czeskiego wojska Tomas Dvoracek. Oznaczało to, że dla chętnych była też możliwość wieczornego przećwiczenia obrony, jak i uzyskania wskazówek, czy odpowiedzi na pytania, na których zacina się niejeden trener...

Uczestnictwo znów było międzynarodowe - z Litwy przyjechała Daiva, ponownie spotkaliśmy się z Kirilem i Natalją z Moskwy. Zameldowała się ekipa z Niemiec... No i jak zwykle mieliśmy szanse gościć ekipę z Czech, których większość z nas spotkała już przed rokiem. Choć pojawiły się nam też nowe twarze...

Co prawda nazwa brzmi "IV. Spotkanie Właścicieli CzW", ale inne rasy (i psiaki wielorasowe) były mile widziane - ważna jest chęć dobrej zabawy. To też zawsze była i jest ciekawa propozycja dla wszystkich zainteresowanych tą rasą, bo na takim spotkaniu można się najwięcej dowiedzieć o wilczakach, zobaczyć je "w naturze" i porozmawiać z różnymi właścicielami (nie tylko tymi, którzy mają dobre wspomnienia ).

No to małe podsumowanie: na spotkaniu stawiły się 32 wilczaki, ale nie brakło też ONów, mixów, czy takich 'rodzynków' jak: owczarek holenderski, buldożek, whippet, ca de bou, czy dog kanaryjski. Ich właściciele przyjechali z Polski, Czech, Niemiec, Rosji i Litwy. Dobry wynik biorąc pod uwagę, że nie było magnesu, jakim jest zawsze przygląd hodowlany. No i konkurencje w postaci wystawy w Lipsku...

Nam bardzo miło było poznać nowych właścicieli CzW, zobaczyć jak rozwijają się i rosną "dzieciaki", które w tym roku powiększyły grono polskich CzW. I oczywiście DZIĘKI za pomoc, za pilnowanie grila, odstawianie taczki na swoje miejsce + milon innych rzeczy. I gratulacje dla świeżo upieczonych pozorantów, czyli Przemka, Natialii i Mateusza...


A za rok? Za rok będzie całkiem inaczej, bo mamy masę nowych pomysłów..... Ale już zaplanujcie dla nas czas we wrześniu!