2007.03.20 - 10. miot w hodowli - czas na podsumowanie

Kilka tygodni temu na świat przyszły szczeniaczki Jolki. Pojawienie się miotu na literę "J", czyli 10. w historii naszej hodowli jest chyba najlepszą okazją do dokonania małej "inwentaryzacji" osiągnięć psiaków od nas. W końcu najstarsze będą w tym roku obchodzić swoje 5. urodziny, a założycielka rodu, Jolka, może się już pochwalić pokaźną gromadką wnuczków i prawnuczków Wink

Wilczaki posiadające w rodowodzie psa z Peronówki można spotkać nie tylko w Polsce, ale również w Austrii, Niemczech, na Litwie, Francji, Czechach, Hiszpani, Włoszech, Holandii, Finlandii i Dani. W obecnej chwili psów z przydomkiem "z Peronówki" lub mającego takiego psa w rodowodzie jest już na świecie w sumie ponad 150, co biorąc pod uwagę niedługą historię naszej hodowli i małą populację całej rasy, bardzo dobrze obrazuje preferencje hodowców w innych krajach, którzy z chęcia używają psów z naszej hodowli.

Dlaczego tak duża popularność? Ktoś mógłby powiedzieć "dobry marketing" albo "przypadek". Prawda jest jednak taka, że rzeczywistość, czyli hodowcy, sędziowie i właściciele zweryfikują wszystko. Można pisać cokolwiek, ale jedynie prawdziwe wyniki nie pozostawiają niedomówień. A jakie są?

Każdy miot jest jedyny w swoim rodzaju. Nie kryjemy tylko własnymi psami i nie wypuszczamy na świat "klonów", czyli psów ciągle po tych samych rodzicach. Nie jest dla nas istotne, jak daleko mamy do danego reproduktora. Czy pochodzi z Czech, czy Słowacji. Ważne, by spełniał odpowiednie wymogi jeśli chodzi o zdrowie, charakter i eksterier, który oceniamy zawsze osobiście. Ciągle jesteśmy w centrum wilczakowych wydarzeń: jeździmy na wystawy, spotkania, obozy szkoleniowe. Dzięki temu znamy wszystkie liczące się psy tej rasy. To powoduje, że psy hodowlane i reproduktory wybieramy na podstawie tego, co sami widzieliśmy i na podstawie wyrobionego przez siebie zdania. Nie robimy kryć bazując jedynie na fotkach opublikowanych na jakiś stronach internetowych. Dzięki temu nie musimy się obawiać, że coś się nam nie udało, bo ktoś "podrasował" wyniki. Bazujemy na własnych doświadczeniach i obserwacjach.

Wielką wagę przywiązujemy do zdrowia. Wszystkie psy używane do hodowli były przebadane pod kątem dysplazji stawów biodrowych i wolne od tej choroby. Dzięki temu udało się nam uzyskać większą niż średnia w tej rasie ilość psów wolnych od dysplazji: z 17 przebadanych szczeniaków 94% jest wolne od dysplazji (15 wyników HD-A, 1 wynik HD-B i tylko jeden pies z nieznaczną dysplazją HD-C). I są to wyniki realne - nie ukrywamy tych słabszych, nie robimy podwójnych prześwietleń, aby psy z gorszymi stawami nie psuły nam statystyk.

Zdrowie, charakter i eksterier powodują, że z 4 miotów (23 szczeniaczki), które osiągnęły wiek hodowlany, 16 ma już prawa hodowlane. Nikogo nie zmuszamy do hodowli, ale cieszy fakt, że tyle psów może pomóc w zachowaniu różnorodności genetycznej tej rasy.

Ale nie tylko wygląd i "krew" się liczy. Wilczaki to rasa użytkowa i najważniejszy u nich jest charakter. Nasze psy i psy z naszej hodowli (oczywiście wyłączając psy, które są jeszcze za młode na zaliczanie testów) mają na swoim koncie ponad 50 różnych zaliczonych egzaminów. Wszystkie hodowlane suki mają zaliczone przynajmniej podstawowe testy posłuszeństwa. Nasze psy zadają kłam opiniom, że "wilczaków sie nie da wyszkolić", zdają egzaminy, startują w zawodach i osiągają wyniki, z których jesteśmy dumni. I nie jesteśmy tutaj gołosłowni: na potwierdzenie mamy konkretne wyniki oficjalnych - nie "wewnętrznych" - egzaminów. Odpowiedni charakter to wynik wielu czynników i starań. To nie tylko zasługa genetyki i rodziców, ale praca od samych narodzin. Nasze szczeniaczki mają kontakt z ludźmi od pierwszej minuty swego życia. Wychowywane w domu i pielęgnowane nie tylko przez ludzi, ale i wszystkie czworonogi uczą się od małego, jak dogadywać się zarówno z innymi psami, jak i stanowić część ludzkiej rodziny.

Last but not least: eksterier. Oczywiście możemy wypisywać, że nasze psy to wilki, opowiadać, że wyglądają wilczo, bo komputer jest jak papier - wszystko przyjmie. Jednak wygląd naszych psów i jego zgodność ze wzorcem stale potwierdzają sędziowie zarówno w Polsce i zagranicą, jak i w krajach pochodzenia rasy, gdzie psy z naszym przydomkiem już nie raz stawały na najwyższym podium. Wilczy wygląd i doskonała, harmonijna budowa powoduje, że wilczaki od nas często stają przed kamerami - docenili je już filmowcy, dla których nieważne jest, że są to czechosłowackie wilczaki, że miałyby wyglądać wilczo - ważny jest fakt, że są w stanie zastąpić wilki. Moglibyśmy cytować fantastyczne opisy sędziów wychwalających zalety naszych psów, ale po co? Każdy może wpaść na wystawę czy w odwiedziny i przekonać się samemu, jak wyglądają i zachowują się nasze wilczaki

Chcemy też podziękować właścicielom szczeniaków z naszej hodowli. Mimo, że głównym ich celem było posiadanie czworonożnych przyjaciół, to stale wyświadczają nam przysługę, jaką jest pokazywanie psów na ringach wystawowych i szkoleniowych w całej Europie. I to właśnie im i ich pracy należą się największe podziękowania.

Ale to tylko tekst. Ja wolę matematykę i czyste fakty. Zacznimy więc podsumowanie od wystaw. Nie widzę sensu w podawaniu wszystkich wyników z wystaw psów z naszej hodowli - przecież takie, gdzie nie ma konkurencji są mało reprezentatywne. Wymienię tylko te, których prestiż jest powszechnie znany.

CZECHY: Wśród zwycięzców wystaw klubowych i specjalnych w Czechach tylko cztery razy psy z hodowli polskiej lub będące w rękach Polaków zdobyły ten najważniejszy tytuł w Czechach. Były to: Jolly z Molu Es - Zwycięzca Klubu 2003 Aset Voodoo Wolf z Peronówki - Zwycięzca Klubu 2004 Balrog z Peronówki - Zwycięzca Klubu 2005 Aset Voodoo Wolf z Peronówki - Zwyciężczyni Specjalnej Wystawy CzW 2006

SŁOWACJA: Również na Słowacji wszystkie polskie CzW, które sięgnęły po najważniejsze trofea pochodzą z naszej hodowli. Andariel Wolf z Peronówki - Zwyciężczyni Europy 2003 Jolly z Molu Es - Najlepsza Suka Europejskiej Wystawy CzW 2004 Alistair Wolf z Peronówki - Najlepsza Suka Europejskiej Wystawy CzW 2005 Eligo z Peronówki - Zwycięzca Klubu 2006 Alistair Wolf z Peronówki - Najlepsza Suka i Zwyciężczyni Europejskiej Wystawy CzW 2007.

Wilczaki z polskich hodowli w krajach pochodzenia rasy zdobyły do tej pory: 4 x Championa Słowacji, 4 x Młodzieżowego Championa Słowacji, 2 x Młodzieżowego Championa Czech oraz 1 x Grand Championa Słowacji - wszystkie te osiągnięcia należą do psów z przydomkiem "z Peronówki".

Trudno jest ocenić obiektywnie charakter danego psa. Tendencją stało się też obecnie reklamowanie jako linii użytkowej osobników, które w życiu nie zaliczyły żadnego egzaminu, ale ich właściciele "mają pisane". Jednak tak jak w przypadku eksterieru mamy wystawy, tak zaliczone egzaminy użytkowości dają pewien obraz predyspozycji danych osobników. Psy z naszej hodowli zaliczyły egzaminy z różnych dziedzin: biegi wytrzymałościowe (VZ1 20km, SVP1 40km czy SVP2 70km), egzaminy posłuszeństwa (PT, ZOP, Obedience 0, Obedience 1, Obedience 2, ZZO, BH, ZPU1) oraz testy psychiczne. Jolly z Molu Es będąca w naszej hodowli oraz Amber Wolf z Peronówki to obecnie najbardziej utytułowane użytkowo psy w Polsce.

8 lat temu podporządkowaliśmy nasze życie rasie, która nas zafascynowała. Te osiem lat spędziliśmy wśród naszych psów i z naszymi psami, m.in. po to aby inni mogli tak samo cieszyć się tą wspaniałą rasą jak my. Dziś wiemy, ze dokonaliśmy dobrego wyboru i każdy dzień, w którym wieści o psach z naszej hodowli cieszą nasze serca, utwierdza nas w przekonaniu, że było warto.